Wyślij za pomocą:

Wiersz: Krzysztof Kamil Baczyński

Basi D. 
Nic gruzy. Dwułodygą wyrośniem, 
dwugłosem zielonym światła, 
podobni chmurom i sośnie, 
kwiatom płynącym na tratwach, 
gdy rzeka wilgocią śliska 
jest tonem świata – kołyska. 
Nic ciemność. Przez nią przepłyniem, 
a ręce na niej promień 
w błogosławionym czynie, 
w żyjącym gromie, 
bo i z krzemienia się śpiewa 
wieczność rosnąca – drzewa. 
Nic gruzy. Ale ująć 
powietrze: tam formy rosną 
z guseł i zaklęć – kołując – 
coraz to bliższe. Mocno 
w ręce spadają – nieznane, 
czasem – niedokonane. 
I tak się trzeba im zaprzeć 
w ziemię i wiatr, w świetlistość, 
by deszczem pocisków lecąc 
opadły w dłonie – czysto. 
A w ich ulewie rosnąć, 
ptakiem, człowiekiem i sosną. 

dn. 28. XII 41 r.

Podobne posty