Wyślij za pomocą:

Wiersz: Krzysztof Kamil Baczyński

Więc mroki stoją, a pod nimi ziemia, 
Ciężka i ciemna droga, w grozie cięta długo 
ostrą siekierą mrozu w kłębowisku przemian. 
I ciosem czasu twardym jak głuchą maczugą 
leży lud obalony w poprzek dróg i losów, 
u warg złamana pnie się wiotka gałąź głosu 
jakby dym pogorzelisk. Potok ognia żłobi 
jego profil ogromny, lwi, co trwa bez ruchu, 
co nie umiera w życiu, nie umiera w grobie, 
bo gra jakby organy akordami duchów 
splecionych w jedno ciało.

Podobne posty